• pl
  • en
  • cz
  • sk

02.12.2019 - Bohaterski Listonosz z Jakucji

02-12-2019

Rosja, Jakucja - Listonosz przeszedł 350 km, by dostarczyć przesyłki na syberyjskie odludzie.

Pan Afanasij Poliatinskij rosjanin z Jakucji, poważnie traktuje swoje obowiązki jakie wykonuje a jest: listonoszem. Rosjanin przeszedł w 10 dni aż 350 km, żeby dostarczyć niemal 100 kg listów i przesyłek do mieszkańców dziesięciu odległych miejscowości w Jakucji.

27 letni listonosz, zdecydował się ruszył w trasę na piechotę, gdyż zepsuł się jego samochód terenowy a przesyłki trzeba dostarczyć. Serwis „Siberian Times” podaje, że Afanasij Poliatinskij wykonał swoją trasę i misję w maju 2019 roku, jednak dopiero teraz jego poświęcenie wyszło na jaw, gdyż sam nie obnosił się ze swoim wyczynem. Wiedziała o tym jedynie Policja, gdyż każdy listonosz mający dostarczyć pieniądze jest zobligowany do poinformowania o swojej trasie Policję, ze względów bezpieczeństwa.

..."Nie miałem wyboru, musiałem iść, bo beze mnie ludzie mieliby problemy. Trzeba było im przecież zanieść choćby emerytury".
Powiedział listonosz Afanasji z miejscowości Sangar, leżącej nad rzeką Leną w Jakucji, około 420 km na północ od samego Jakucka, stolicy republiki Jaucji (Sacha) wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej.

Warunki w Jakucji są ogólnie bardzo ciężkie i trudne. A szczególnie w maju, ponieważ rzeki wylewają i nie można dostarczać przesyłek drogą lotniczą, samoloty nie mają gdzie lądować i startować. Sama droga bywa za trudna nawet dla aut terenowych z napędem na cztery koła czy traktorów.

Afanasji Poliatinskij, jest ojcem trójki dzieci, w swoją trasę ruszył w woderach, jest to połączenie kaloszy z gumowymi spodniami. Afanasji zabrał ze sobą strzelbę, gdyż budzące się z zimowej hibernacji niedźwiedzie stanowią poważne i śmiertelne zagrożenie.
Przyznał, że:

..."W zasadzie bardziej bałem się ataków ludzi niż dzikich zwierząt, biorąc pod uwagę, że szedłem z pieniędzmi"...

Opowiedział, że:
..."W miarę jak dochodziłem do kolejnych miejscowości moja torba stawała się coraz lżejsza, przed ostatnią miejscowością Sajłyk ważyła zaledwie 15 kg. Tam się porządnie wyspałem i zostałem odwieziony do Jakucka, gdzie złapałem samolot do Sangaru"...

Gdy informacja o wyczynie Listonosza Afanasieja Poliatinskiego dotarła do miejscowych władz Jakucji, te obiecały kupić do urzędu pocztowego w Sangarze nowe auto terenowe. Sam wyczyn Listonosza, zaliczyć trzeba do prawdziwej: Służby pocztowej... z pełnym poświęceniem.
To się nazywa dostawa przesyłki!

 źródło: SiberianTimes.com, tvp.info

 

Powrót
  • określ wymiary paczki
  • uzupełnij dane wysyłki
  • wybierz formę płatności
  • wydrukuj list przewozowy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.